Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/pod-hiszpanski.sanok.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server455784/ftp/paka.php on line 5
siążę, kiedy odeszli już bardzo daleko od

- Dlaczego zmieniłaś menu?

siążę, kiedy odeszli już bardzo daleko od

Zapadła cisza, a panujące między nimi napięcie stało się nie do zniesienia. Dawno już minęła pora rozpoczę¬cia kolacji, lecz do salonu nikt nie wchodził. Dominik czekał za zamkniętymi drzwiami, przyklejając do nich ucho, co oczywiście było poniżej godności głównego kamerdynera - ale czego się nie robi dla dobra sprawy? Za nic w świecie nie wszedłby teraz do środka i nie przerwałby rozmowy.
- Rozumiem... - powiedział jakby do siebie Mały książę. - Szkoda, że nie ma teraz przy mnie moich przyjaciół.
- Mark, a cóż ty robisz boso na dworze?!
- Panno Dexter, niezmiernie mi przykro z powodu tego, co pani za chwilę ode mnie usłyszy. Pani siostra przed trze¬ma laty poślubiła mojego kuzyna, Jeana-Paula. Pięć tygodni temu oboje zginęli w górach we Włoszech, dokąd pojechali na narty. Zostawili synka, Henry'ego. Chłopiec ma dziesięć miesięcy i obecnie przebywa w Sydney. Opłacałem mu opiekunkę, ale okazuje się, że nie dbano o niego właściwie. Chcę go zabrać do domu, do Broitenburga. Potrzebuję na to pani zgody.
- Nigdy nie jem w łóżku. Służba doskonale o tym wie. Wystarczyło ich spytać.
Jej oczy patrzyły na niego jasno, spokojnie i wyczeku¬jąco. Z tej odległości nie rozróżniał ich koloru, a z niejas¬nych przyczyn nagle bardzo go to zainteresowało. Czy były brązowe - jak oczy Lary? Bo z całą pewnością znalazł sio¬strę Lary. Detektyw się nie pomylił. Podobieństwo było tak uderzające, że Mark znów poczuł ogarniającą go wściekłość.
- Ja? Ale ja go wcale nie kocham!
Uśmiech znikł z twarzy Marka.
Henry upuścił biszkopcik na dywan i rozpłakał się. Mark gorączkowo zaczął go uspokajać.
Mark zdumiał się. Im?
Chwilę później została sama, a w jej uszach wciąż brzmiały jego ostatnie słowa. Dlaczego powiedział „zaczynamy"? Dziw¬ne. To przecież ona zaczynała nowe życie. Mark, książę Broitenburga, nieodwracalnie wpłynął na całą jej przyszłość. W ciągu zaledwie paru godzin. Co będzie dalej?
Kochani Przyjaciele! W tym miejscu skończył się maszynopis. Brakujących kartek dotąd nie znalazłem, chociaż
- Nie wiem - odburknęła niechętnie nastolatka. – Skoro ta pani zabiera dziecko, to znaczy, że jestem zwolniona, tak? Liczyłam na...
Tammy uśmiechnęła się do niego czarująco.

najbardziej ponure tajemnice. Potem dodała, że nie

- Weź do pomocy paru chłopaków, ja sam też pokręcę się po mieście
strony.
- Cześć - powiedziała, wyłaniając się z cienia.
- Z tym że najwidoczniej widział się z Nate'em,
Spojrzał na nią zdumiony i niemal przerażony.
„cześć" i pójdę sobie.
Kelsey. Taka ładna dziewczyna. I słodka. Tylko
mistyka nocy i cud świtu.
się zaraportować porucznikowi Canady'emu, że do pokoju przyszedł cień i
właśnie z tymi innymi pragnieniami. Ona odrzuciła
z Bahamów czy skądś.
przyjaźń, że pokłócili się wtedy w barze i że Sheila,
144
Miał zmierzwione włosy, na sobie tylko jedwabne
kompletny chaos, piekło.

©2019 pod-hiszpanski.sanok.pl - Split Template by One Page Love